Komunikacja w zaniku

Patryk DrabekZaktualizowano 
Po wakacjach autobusów PKS-u Zawiercie nie zobaczymy nie tylko w rejonie dworca, ale także  na drogach w całym powiecie
Po wakacjach autobusów PKS-u Zawiercie nie zobaczymy nie tylko w rejonie dworca, ale także na drogach w całym powiecie Fot. Patryk Drabek
PKS Zawiercie został postawiony w stan likwidacji. Pracę straci 86 osób, a po wakacjach pojawi się problem m.in. z dojazdem do szkół

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Zawierciu zostało postawione w stan likwidacji. To decyzja Ministerstwa Skarbu Państwa, które dwukrotnie podejmowało nieudane próby prywatyzacji spółki. Zawierciański PKS miał jednak 2 mln zł długu i w oczach prywatnych przedsiębiorców nie był łakomym kąskiem, a władze samorządowe nie mogły przyjąć na siebie jego zadłużenia. Zarówno Urząd Miejski w Zawierciu, jak i Starostwo Powiatowe starały się jednak znaleźć kupca dla kluczowego dla powiatu przewoźnika.

- Wspieraliśmy PKS w poszukiwaniu inwestora. Teraz problem braku transportu dotyczy mieszkańców sąsiednich gmin, bowiem zarówno gmina Zawiercie, jak i Poręba korzystają z usług Zakładu Komunikacji Miejskiej - tłumaczy Mirosław Mazur, prezydent Zawiercia.

Chętne do przejęcia akcji PKS-u nie było także Starostwo Powiatowe w Zawierciu.

- Organizowaliśmy kilka spotkań z wójtami i burmistrzami, by to oni przejęli akcje PKS-u. My, jako starostwo, ze względu na sytuację szpitala zadłużonego na około 40 milionów złotych, nie mogliśmy zainwestować kolejnych pieniędzy. W tym przypadku droższa jest nam służba zdrowia. Myślę jednak, że wiele prywatnych firm przewozowych wypełni lukę po PKS-ie - podkreśla z kolei starosta zawierciański, Ryszard Mach.

W związku z likwidacją spółki pracę straci 86 osób, a pierwszych zwolnień można spodziewać się w tym miesiącu.

Zaległości w wypłacie pensji zarówno pracownikom fizycznym, jak i umysłowym sięgają trzech miesięcy. Spółka ma jednak obecnie związane ręce, ponieważ wszystkie rachunki bankowe zajęte są przez ZUS i dwóch komorników.

- Starostwo ani żadna gmina nie chciały przejąć PKS-u. Nic nie wyszło z planowanego utworzenia w powiecie związku komunalnego. Poza tym nie pomogła nam rosnąca liczba prywatnych przewoźników. Zanotowaliśmy spadek realnych korzyści finansowych o około 25 procent - tłumaczy Zygmunt Bulka, były już prezes zarządu PKS w Zawierciu, a obecnie likwidator spółki.

Dla takich gmin, jak Ogrodzieniec, Pilica czy Kroczyce, likwidacja PKS-u to bardzo złe wieści.

- Dla mieszkańców naszej gminy będzie to na pewno duży problem. Już od kilku lat obserwowaliśmy jednak likwidowanie poszczególnych kursów, a przez niektóre, mniejsze miejscowości w gminie nie przejeżdżają zarówno autobusy PKS-u, jak i prywatni przewoźnicy. Mam nadzieję, że ci ostatni poszerzą teraz zakres swojej działalności - podkreśla burmistrz Pilicy Michał Otrębski.

Problem dostrzegają również inni włodarze gmin. Burmistrz Ogrodzieńca, Andrzej Mikulski co roku ogłasza przetarg na przewóz uczniów do szkół, a w dalszej perspektywie szukałby porozumienia z zawierciańskim ZKM. Kroczyce być może skorzystają natomiast z usług PKS-u Myszków.

- Od pewnego czasu szukamy różnych rozwiązań. Chcieliśmy nawet dofinansować nierentowne kursy PKS-u, lecz spółka ma zablokowane konta i środki gminy przejąłby komornik. Wobec tego będziemy mieli bardzo mało czasu na to, by rozwiązać problem dowożenia uczniów i osób do pracy od września. Jeśli chodzi o miejscowości leżące przy DK nr 78 to mieszkańcy nie będą mieli problemu, ponieważ wiele autobusów kursować będzie ze Szczekocin, Jędrzejowa i Kielc. Problem pojawi się jednak w Siedliszowicach, Szypowicach, Siamoszycach czy Dobrogoszczycach. W tym przypadku chcemy rozmawiać z zawierciańskim ZKM, ale mamy też alternatywę w postaci PKS-u Myszków - podkreśla Stefan Pantak, wójt Kroczyc.

Poszczególne kursy, które są nawet nierentowne dla PKS-u, nie będą od razu likwidowane. Oznacza to, że do końca roku szkolnego młodzież nie musi się obawiać, że nie będzie miała czym dojechać do szkoły. Poważny problem pojawi się dopiero po wakacjach.

- Na pewno będziemy chcieli wywiązać się z zawartych wcześniej umów ze szkołami i Komunikacyjnym Związkiem Komunalnym Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, które mamy podpisane do czerwca. Do tego momentu nie należy się spodziewać radykalnego ograniczenia kursów - zapewnia Zygmunt Bulka.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3