Zarząd województwa śląskiego przekazał drogowcom 8,5 miliona złotych na usuwanie szkód po wiosennej powodzi. Pieniądze pozwolą przeprowadzić remonty czterech dróg wojewódzkich - w Kuźni Raciborskiej, Łękawicy, Ślemieniu, Kniei oraz Kocierzu Rychwałdzkim.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- A co z nami? - pytają kierowcy z kilkudziesięciu innych miejscowości regionu, których powódź również nie oszczędziła. Sami drogowcy swoje straty wycenili na ponad 25 milionów złotych.

- Dlatego też będziemy namawiać zarząd województwa, by zwiększył pulę środków na remonty. To dla nas tym ważniejsza sprawa, że w porównaniu z ubiegłym rokiem nasze środki na remonty zostały ograniczone o jedną czwartą - przyznaje Ryszard Pacer, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.
Przekazane pieniądze w większości pochodzą z rządowej dotacji dla województwa śląskiego, przyznanej w oparciu o promesę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ze środków samorządowych pochodziło jedynie 2,3 mln złotych. Jak tłumaczą urzędnicy, zebrana w ten sposób kwota pozwoli jedynie usunąć najpilniejsze szkody.

- Pozostałe remonty będzie-my musieli już w całości sfinansować z własnych środków - wyjaśnia Piotr Spyra z zarządu województwa śląskiego. Jak zapowiada, w ciągu najbliższych dwóch tygodni wspólnie z pozostałymi członkami zarządu zajmie się korektą planu rzeczowo-finansowego dla tegorocznych inwestycji na drogach wojewódzkich. Czy automatycznie oznacza to zwiększenie budżetu remontowego ZDW? To wariant optymistyczny. Drogowcy obawiają się raczej tego, że w ramach dotychczasowego budżetu będą musieli szukać oszczędności, które pozwoliłyby sfinansować bieżące remonty. Pierwsze takie decyzje już zresztą zapadły.

- Nie wykonamy w tym roku remontu DW 908 w Miasteczku Śląskim kosztem 7 mln złotych. Pieniądze te przeznaczone zostaną na odbudowę dróg, mostów i przepustów po powodzi - mówi Ryszard Pacer.

Szansą na uniknięcie większej ilości tego typu "zamian" mogą być ewentualne oszczędności przy nowych inwestycjach, które pozwolą przesunąć wygospodarowane pieniądze na łatanie dziur po wielkiej wodzie.

- Faktem jest, że na samej obwodnicy Żywca mamy prawie 10 milionów oszczędności, ale trudno zakładać, że przy każdej inwestycji taka sytuacja będzie się powtarzać. Bezpieczniej byłoby nie liczyć na pomyślny zbieg okoliczności, lecz od razu przekazać większe pieniądze na remonty. Jeśli będzie zapewnione finansowanie tych prac, to ich ukończenie powinno nastąpić jeszcze w tym roku - ocenia Piotr Spyra.

Wiosenna powódź spowodowała szkody na drogach wojewódzkich w 72 punktach całego regionu. Do tej pory zamknięty dla ruchu pozostaje jeszcze tylko odcinek DW 781 w rejonie Kocierza Rychwałdzkiego.

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mati (gość)

jedna z wazniejszych dróg na Żywieczczyżnie a dalej siedzą a to jest tylko kawałek drogi na przełęczy kocierskiej do zrobienia