W województwie śląskim i łódzkim wskaźnik śmiertelności w wypadkach drogowych jest jednym z najniższych w kraju i wynosi 7,4 procenta. Lepiej jest tylko w Małopolsce (7,1 procenta).

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W niechlubnych krajowych statystykach prym wiedzie woj. podlaskie, gdzie w stu wypadkach ginie ponad 17 osób. Niewiele lepiej jest w Lubelskiem (15 ofiar). Tak wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji.

- W 2009 roku w województwie śląskim było 5400 wypadków, o ponad 400 mniej niż rok wcześniej. Zginęły w nich 403 osoby, o 51 mniej niż w 2008 roku. Więcej kierowców zostało za to przyłapanych na jeździe pod wpływem alkoholu - 15 590 osób. Statystyki wskazują więc, że mamy do czynienia ze spadkiem zagrożenia na naszych drogach - mówi Adam Jachimczak z zespołu prasowego Śląskiej Komendy Policji.

Czy ten spadkowy trend się utrzyma? W sukurs idą nam parlamentarzyści. Na trwającym właśnie posiedzeniu Sejmu posłowie zajmowali się nowelizacją Kodeksu drogowego, która ma wprowadzić rewolucję w karaniu drogowych piratów. Będzie więcej fotoradarów (obecnie policja ma ich 130) i kamer oraz szybkie mandaty, czyli automatyczna sieć nadzoru nad ruchem drogowym. Jej obsługą zajmie się Inspekcja Transportu Drogowego. We Francji taki system zmniejszył ilość ofiar śmiertelnych w ciągu siedmiu lat o niemal połowę! W 2001 roku zginęło tam 8 162 osoby, w 2008 - 4 074.

System ma ruszyć za rok. Na jego uruchomienie mamy z Unii Europejskiej 54 miliony euro. W Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego powstanie biuro, które zajmie się obsługą systemu szybkiego wystawiania mandatów. Kamera na drodze wyłapie numer rejestracyjny oraz moment naruszenia przepisów drogowych. Informacja szybko trafi do biura, które z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców uzyska dane właściciela pojazdu. Ten na koniec otrzyma pismo o popełnionym wykroczeniu i proponowanym mandacie.

Z proponowanym mandatem i punktami karnymi będzie mógł zgodzić się od razu. Może także stwierdzić, że to nie on prowadził pojazd w tym przypadku. Jednak jeśli nie wskaże osoby zasiadającej za kierownicą, to narazi się na grzywnę.

Mimo poprawy bezpieczeństwa na drogach daleko nam pod tym względem do reszty Europy. Kiedy u nas na sto wypadków średnio przypada 10 ofiar śmiertelnych ( na Śląsku - 7), to w Wielkiej Brytanii, Austrii i Niemczech - niespełna jedna. Gorzej niż u nas w Europie jest tylko na Ukrainie, w Grecji i Białorusi.

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!