(© materiały promocyjne)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

City Interactive ma już na swoim koncie kilka strzelanek, lecz nie można powiedzieć o nich wiele dobrego - najczęściej największym atutem tych gier była niska cena. Twórcy zapewniali jednak, że wraz ze Sniper:Ghost Warrior pozbędą się łatki twórców tytułów niskobudżetowych. Czy im się udało?

Więcej o grach przeczytasz zawsze na giernik.pl

Gniew Wuja Sama

Na fikcyjnej tropikalnej wyspie rządy sprawuje brutalny dyktator. To nie podoba się Stanom Zjednoczonym, które postanawiają krzewić w tym rejonie wolność i demokrację najskuteczniejszą znaną metodą - poprzez interwencję militarną. Głównym bohaterem jest sierżant Tyler Wells, członek elitarnej drużyny snajperskiej, który dostaje misję zlikwidowania rządzącego generała. Łatwo się domyślić, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nasz snajper trochę się namęczy, zanim spełni oczekiwania zwierzchników. Co ciekawe, oprócz Wellsa, wcielamy się także w członka grupy komandosów, co powoduje, że w grze znajdujemy typowe dla FPS-ów tzw. etapy szturmowe.

Fabuła nie jest skomplikowana, lecz w tym tkwi jej siła. Historia wydaje się dość sensowna i całkiem realistyczna, bo scenarzyści nie mieli zbyt dużego pola, aby coś popsuć. Mimo swojej prostoty scenariusz spełnia swoje zadanie - jest dobrym pretekstem do walki z oddanymi żołnierzami dyktatora.

Piękno tropikalnej dżungli


Już po włączeniu samouczka, gra robi bardzo pozytywne wrażenie. Co ciekawe, wcale nie wcielimy się w nim w niedoświadczonego młokosa, który nie potrafi złapać karabinu z właściwej strony. Od razu dostajemy swoje ręce weterana, którego zadaniem jest pokazanie rekrutom "jak się strzela".

Trudno też nie zwrócić uwagi na bardzo ładne widoki. Otwarte, wyżynne tereny zarośnięte gęstą dżunglą robią świetne wrażenie. Trochę gorzej wyglądają modele postaci oraz ich animacja, lecz i tak jest nieźle. Niektórym przeszkadzać może jedynie brak zróżnicowania wyglądu map, który jest standardem w wielu nowoczesnych FPS-ach.



Jak każdy pewnie się już domyślił, dużą część czasu w grze spędzimy celując przez snajperską lunetę. Twórcy podeszli do tego tematu poważnie i na celność składają się takie czynniki jak odległość, wiatr czy nawet tętno naszego żołnierza. Oddanie dobrego strzału jest dużym wyzwaniem, więc żeby nie było za ciężko, na niskim i średnim poziomie trudności wspomagani jesteśmy przez czerwoną kropkę, która pokazuje nam, gdzie wystrzelony pocisk trafi. Warto pamiętać, że gra jest dość wymagająca, a wybierając najwyższy poziom trudności przyjdzie nam się mocno namęczyć.

Wiadomości

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!