Spór wokół schroniska w Zawierciu. Dlaczego PUK nie chce sprzedać działki?

PM
Schronisko dla Zwierząt w Zawierciu
Schronisko dla Zwierząt w Zawierciu zostanie zlikwidowane lub przeniesione w inną lokalizację. Ta informacja wzbudziła ogromne kontrowersje. We wtorek (12.05.) pojawiła się petycja przeciwko takiemu rozwiązaniu. Właściciele schroniska tłumaczą, że chcieli kupić działkę, na której znajduje się obiekt. Nie zgodził się na to jednak obecny właściciel działki, czyli Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Zawierciu. Jaki był powód tej decyzji?

Schronisko dla Zwierząt w Zawierciu to miejsce dobrze znane większości mieszkańców powiatu zawierciańskiego. Swoją działalność przy ulicy Podmiejskiej rozpoczęło 8 stycznia 2015 roku. Od początku budowało pozytywny wizerunek i dość szybko znajdowało domy dla psów i kotów. Przeprowadzano także kolejne inwestycje. W ciągu zaledwie 5 lat powstały groomernia, staruszkowo, szczeniaczkowo oraz dodatkowy wybieg dla zwierząt.

Schronisko dla Zwierząt w Zawierciu zmieni lokalizację?

W 2020 roku pojawiły się jednak problemy związane ze schroniskiem. Umowa na dzierżawę terenu kończy się w styczniu 2023 roku. Właściciele zwrócili się zatem z pismem o wykup działki, na której obecnie znajduje się schronisko. Uzyskali odpowiedź, że nie ma takiej możliwości.

- Nasz czas kończy się z dniem rozwiązania umowy. My ciągle inwestujemy na tym terenie, aby stwarzać zwierzętom jak najlepsze warunki. Gdy umowa wygaśnie, to my wyjdziemy z tego terenu bez niczego - mówią pracownicy Schroniska dla Zwierząt w Zawierciu.

Próbowano prowadzić rozmowy, ale od stycznia nie otrzymali odpowiedzi na swoje pismo. W tym czasie lokalizacja zaczęła być problematyczna dla schroniska. Teren znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie wysypiska śmieci. Pod koniec roku odpady pojawił się problem zaśmiecania terenu schroniska m.in. plastikowymi reklamówkami, które przenosił wiatr. Pracownicy dzień pracy musieli zaczynać od sprzątania wybiegów z odpadów. Do tego rozpoczęło się mielenie odpadów, które powoduje pojawienie się duszącego pyłu. Jest to uciążliwe zarówno dla pracowników, jak i zwierząt.

Do właścicieli schroniska zgłosili się przedstawiciele ZGK, którzy potwierdzili, że sytuacja nie ulegnie poprawie. A nawet może być trudniejsza. Zasugerowali przy tym przeniesienie się w inne miejsce. Pojawili się również przedstawiciele firmy, która zapowiedziała budowę w bezpośrednim sąsiedztwie schroniska fabryki.

- Jak możemy się przenieść? To jest 6 lat naszej ciężkiej pracy. Najpierw przy budowie schroniska. Później przy prowadzeniu go i rozwoju. Nie wiemy teraz gdzie mamy się przenieść. Nawet nie mamy zaproponowanej lokalizacji. Obecnie nie chcemy kupić tej działki. Wolimy przedłużyć dzierżawę o kolejne 10 lat. Nie chcemy się przenosić, bo to także trudne doświadczenie dla zwierząt. One już bez tego mają ciężkie przeżycia - dodają pracownicy Schroniska dla Zwierząt w Zawierciu.

Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych nie chce sprzedać działki

Właścicielem działki przy ulicy Podmiejskiej 51b w Zawierciu jest Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Otrzymało ją w 2017 roku poprzez tzw. aport od gminy Zawiercie. Konieczne było zaktualizowanie umów, które obowiązywały.

- 27 września 2019 roku pracownik dostarczył do właściciela schroniska aneks do umowy. Chodziło o to, aby zaktualizować strony dzierżawy. W poprzedniej umowie ciągle widniała gmina Zawiercie, a czynsz otrzymywał już PUK. Chciałam to uporządkować. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 27 stycznia 2020 roku dostarczyliśmy ponownie aneks. Ponownie bez odpowiedzi - mówi Grażyna Szlęk, prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych.

Zdaniem prezes pojawiły się naciski na spółkę, aby sprzedała działkę schronisku. Właściciel zgłosił się do przewodniczącej rady miejskiej oraz prezydenta Zawiercia. Zaczęły pojawiać się pytania do prezes PUK dlaczego nie chce sprzedać działki.

- Powodów jest kilka. Nie możemy tak po prostu sprzedać działki. Jesteśmy spółką w 100 proc. gminną. Wszystko musi być sprzedane w drodze przetargu. Schronisko nie ma gwarancji, że wygra ten przetarg. Ponadto, spółka straciłaby dochód w postaci czynszu z tej działki. Od momentu aportu nie minęło jeszcze 5 lat. Z tego powodu musielibyśmy zapłacić ok. 200 tys. złotych podatku od wzbogacenia. Do tego stracilibyśmy statut małego podatnika. Płacilibyśmy większy podatek CIT - wymienia Grażyna Szlęk. - Jednocześnie podkreślam, że nie było nigdy mowy o wypowiedzeniu umowy dzierżawy działki, na której jest schronisko. Nie chcieliśmy żadnej likwidacji lub przenosin - dodaje Grażyna Szlęk.

Powstała petycja przeciwko przeniesieniu schroniska

W internecie pojawiła się już petycja przeciwko likwidacji lub przeniesieniu Schroniska dla Zwierząt w Zawierciu. W ciągu zaledwie kilku godzin podpisało ją ponad tysiąc osób. Powstało także wydarzenie #Muremzaschroniskiem, do którego zapisują się osoby wspierające zawierciańskie schronisko.

Petycję znajdziecie tutaj.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie