Z powodu zamkniętej ulicy Aptecznej właściciele tamtejszych sklepów narzekają na brak klientów Z powodu zamkniętej ulicy Aptecznej właściciele tamtejszych sklepów narzekają na brak klientów

Z powodu zamkniętej ulicy Aptecznej właściciele tamtejszych sklepów narzekają na brak klientów (© Fot. Patryk Drabek )

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Od ponad dwóch miesięcy trwa przebudowa ulicy Aptecznej. Drogowcy zablokowali na dobre całą ulicę. Właściciele okolicznych sklepów są zrozpaczeni. Uważają, że błędne decyzje i pobłażliwość urzędników uniemożliwiają im normalny handel.

- To, co się tu dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Panuje totalny chaos. Robotnicy zaczynają prace w jednym miejscu, a potem rozkopują drugie i w ten sposób blokują dojazd do ulicy Hożej, Marszałkowskiej i Aptecznej. Mieszkańcy nie mogą się tutaj w żaden sposób dostać, a my przez to tracimy po prostu klientów! Nikt nie chce przyjechać do nas na zakupy. By się tutaj dostać trzeba objechać pół miasta - mówią właściciele sklepów przy ulicy Marszałkowskiej.

Od kilku tygodni tętniąca życiem ulica Marszałkowska opustoszała. W sklepach po obu stronach ulicy nie ma klientów.

- Jeżeli tak dalej będzie, nie będzie nas stać na zapłacenie podatku, czynszu czy też opłacić ZUS-u. Żyjemy ze sprzedaży, a tu niestety jej nie ma. Zastanawiamy się, kto jest za to odpowiedzialny. Kto pozwolił na wykonywanie remontu przez tak niekompetentną firmę. Przecież, gdy była wykonywana przebudowa ulicy 3 Maja, robotnicy nie blokowali ruchu. Odbywał się on wahadłowo, a klienci mogli spokojnie zrobić zakupy we wszystkich ulokowanych tam sklepach - dodają kupcy.

Zdenerwowani całą sytuacją właściciele sklepów chcą, aby przebudowa jak najszybciej się zakończyła.

- Wiemy, że ludzie są zdenerwowani. Niestety te prace nie mogą być inaczej prowadzone. Ulica musiała zostać zamknięta, jednak do końca miesiąca uporamy się z tą przebudową i drogi będą już przejezdne. Następnie prace przeniosą się na ulicę 11 Listopada, gdzie rozpoczniemy budowę ronda - tłumaczy Marian Gajda, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg. - Podczas prowadzonych prac pojawiły się dodatkowe, które musieliśmy wykonać. Chodziło m.in. o przeniesienie studni Św. Jana, która mieści się na Starym Rynku. Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji likwidowało biegnący tamtędy wodociąg. Stąd te dodatkowe utrudnienia - dodaje Gajda.




Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Sprzedawca (gość)

skandal, wszedzie mozna bylo zrobic ruch ahadlowy a na Starym Rynku nie. Kto zaplaci za nas czynsze ?ZUsy itp?, czy budowa ronda znowu zablokuje dojazd do Marszlakowskiej?Moze ktos nam odpowie.