Budowa obwodnicy Zawiercia i Poręby nie może się zacząć. Tym razem winne... łosie

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Prawdopodobnie dopiero w III kwartale tego roku firma Mirbud uzyska pozwolenie na budowę obwodnicy Zawiercia i Poręby. Tym razem decyzję wojewody wstrzymały… łosie. Tymczasem jest lato, środek sezonu budowlanego, a wykonawca nie może ruszyć z budową tej ważnej dla regionu inwestycji. Problemem są wspomniane decyzje środowiskowe.

Wykonawca uzupełnia dokumentacje i czeka na pozwolenie

Od kilku miesięcy wykonawca obwodnicy Zawiercia i Poręby czeka na pozwolenie na budowę. Wniosek złożył w październiku 2020 roku. W styczniu wojewoda wszczął w tej sprawie postępowanie. Od tamtego czasu wszczęto już między innymi konsultacje społeczne, dotyczące przebiegu tej inwestycji. Powodem była konieczność przeprowadzenia ponownej oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, która, jak powiedziała nam Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego, wynika z obowiązku nałożonego przez organ środowiskowy w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
Obecnie, już trzy razy wojewoda nakazywał wykonawcy uzupełnienie dokumentacji, potrzebnej do wydania pozwolenia na budowę.

Łosie muszą być uwzględnione w dokumentacji

Ostatnio, w lipcu wykonawca dostarczył do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach kolejne dokumenty, związane miedzy innymi z informacją, czy na terenach, na których ma powstać obwodnica bytują… łosie.

- Wszystkim nam zależy na jak najszybszym rozpoczęciu prac, ale taka jest procedura – mówi Marek Prusak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. - W lipcu br. wykonawca złożył trzecie uzupełnienie treści raportu o ochronie środowiska do wojewody śląskiego, dotyczące między innymi informacji czy na terenach Nadleśnictwa Siewierz stwierdzono ślady bytowania, żerowania, szlaki migracji, a także szkody wyrządzone przez łosie – mówi Marek Prusak.

Wykonawca nie może prowadzić żadnych prac budowlanych, dopóki dnie uzyska formalnego pozwolenia na budowę, a jak widać, jego uzyskanie się przeciąga. Firma jest gotowa do rozpoczęcia budowy od razu, jak tylko zdobędzie decyzję ZRID.

- Przewidujemy, że uzyskanie decyzji nastąpi w trzecim kwartale 2021 roku – mówi Marek Prusak.

Łosie to dość powszechnie występujące na południu Polski zwierzęta.

- Na terenie Nadleśnictwa Siewierz żyje ich ponad siedemdziesiąt - powiedział nam Marek Mróz, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.

Wcześniej rzecz dotyczyła kumaka...

Jednak łosie to niejedyne zwierzęta, które będą miały wpływ na uzyskanie pozwolenia na budowę obwodnicy Zawiercia. W 2015 roku, kiedy powstawała pierwsza dokumentacja dotycząca środowiskowych uwarunkowań potencjalnej inwestycji, zawierała też nazwę innego zwierzęcia, płaza – kumaka nizinnego, który także stawiał pod znakiem zapytania przebieg poszczególnych wariantów obwodnicy. To chroniony w Polsce płaz, którego występowanie należało uwzględnić w dokumentacji związanej z ewentualnym wpływem inwestycji na środowisko. Kumak jednak nie zatrzymał prac nad obwodnicą.

Sezon budowlany w pełni, a prace nie mogą ruszyć

Tymczasem czas biegnie, a wykonawca traci cenne, letnie miesiące, które przecież dla branży budowlanej są szczytem sezonu. W maju, gdy pytaliśmy o to, czy inwestycja nie będzie zagrożona przedłużającymi się procedurami związanymi z wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, wykonawca zapewniał, że nie ma takiego zagrożenia.
Teraz, gdy minęły kolejne tygodnie, wszystko zależy od tego kiedy uzyskają pozwolenie, i czy uda im się przyspieszyć tempo prac tak, by zmieścić się w kontraktowym terminie oddania drogi. Inwestycja ma być gotowa w 2023 roku.

Najpierw projektowali, teraz będą budować

Przypomnijmy. Budowa obwodnicy Zawiercia i Poręby rozpoczęła się w grudniu 2019 roku. Przez rok trwało projektowanie drogi, bo inwestycja jest realizowana w systemie „projektuj i buduj”. Wykonawcą tej części obwodnicy Zawiercia i Poręby jest konsorcjum firm Kobylarnia oraz Mirbud, które wybuduje ją za 414,7 mln zł. W tym roku, po uzyskaniu pozwolenia na budowę – niewykluczone że w maju, mają się rozpocząć prace budowlane.
Będący obecnie w realizacji pierwszy odcinek obwodnicy Poręby i Zawiercia o długości 16,7 km, będzie dwupasmówką, omijającą te miejscowości. Będzie to część DK 78. Ta część drogi zakończy się w Kromołowie. W ramach tego fragmentu powstaną m.in. dwa węzły (Kuźnica i Kromołów) oraz siedem wiaduktów i cztery mosty. I, jak już pisaliśmy wcześniej, na pewno nie powstanie teraz trzeci węzeł, umożliwiający bezpośredni zjazd z obwodnicy do centrum Zawiercia. Tego chciały w ubiegłym roku władze Zawiercia, a na co nie wyraziło zgody Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie